niedziela, 23 lutego 2025

 



DZIEŃ PO...


                                                 (PO KOLEJNEJ HISTORYCZNEJ WIZYCIE)



to nie musiał być Tczew

ani peron trzeci.

to mogło zdarzyć się w samo południe,

niekoniecznie w czwartek.


bohater mógłby nosić imię

Nikodem, albo dajmy na to Andrzej,

tak, Andrzej, to pospolite imię;

rozmiar laczka czterdzieści


i cztery, IQ bliżej nieustalone,

dokonania wciąż jeszcze nieoczywiste,

zasługi powszechnie nieznane, 

etat gdzieś tam zaklepany - jakby co.


ciemny lud pewnie by to kupił, że cud

zdarzy się równo 1918 lat od czasu

męczeńskiej śmierci świętego Klemensa.

to musi być cud, skoro czytane


od tyłu nazwisko naszego bohatera 

brzmi Adud, a tak się nazywał wielki perski

szach, jeśli oczywiście tak brzmi 

nazwisko bohatera czytane od tyłu. 



                                                                                                                  


















                   (Zdjęcie z Internetu. Autor nieznany.)

2 komentarze:

  1. 😂 za komentarz, ta doskonała fotka.
    To musiało się zdarzyć, bo ktoś z bliżej nie ustalonym IQ, ale z ustalonym (rozdętym) ego wsiadł w pociąg sądząc, że uszczęśliwi swoją obecnością drugiego nadmiernie infantylnego ktosia, z jeszcze bardziej rozdętym ego i skończyło się katastrofą. O utracie twarzy nie można mówić, bo stracić można tylko to, co się ma.
    Cudu nie bylo i nie będzie.
    Byle do maja.
    Miłego dnia Arku 🍀

    OdpowiedzUsuń
  2. Utrata środków, czasu i wizerunku. " Nie ma złego, co by na dobre nie wyszło " Teraz, choć pełno, a jakoby nie było. Może istotnie to było jakieś "poświęcenie" . Pozdrawiam Arku :)

    OdpowiedzUsuń

Uprzejmie informuję wszystkich komentujących, że będę usuwał z bloga komentarze anonimowe.