RELACJA Z DAVOS
wszystkie te długofalowe prognozy
są jak przypadki
dla których nie znajdziemy
właściwego wyrazu
pazerny duch czasu
wskazuje na złote dwudziestodolarówki
miliard świeci się w oczach szaleńca
niczym nowa błyskotka
próżne deklamacje
szeleszczą gładkim papierem
słowo nic nie kosztuje
i brak recepty na jakąkolwiek nadzieję
obwieś w czerwonej bejsbolówce
któremu źli ludzie wmówili nieomylność
z zamkniętymi oczami
próbuje naprawiać niezepsute
nasza krew ma termin przydatności
i jest ponoć najlepsza
to naprawdę dobre miejsce
na składanie ofiar
pośrodku zimy lód skrzypi w ustach

Obawiam się że niespodziewanie lód się załamie - szczególnie przy niezrównoważonej aurze lód jest króchy, ptaki coraz bardziej niespokojne i zdezorientowane. Nastal czas szaleńców, idiotów - w niedzielę ogladałam jeszcze raz "Potop" w TVP i pomyślalam że wciąż mamy nieprzerobioną lekcję historii , dlatego lokalni idioci wciąż mają wzięcie. Pozdrawiam serdecznie Arku, dziekując za ciekawe rozważania .
OdpowiedzUsuń