PAN COGITO I ZNAKI
w przededniu Sądu
dzieci tracą matki
aniołowie wrzeszczą
strzelają
do bezbronnych
zapanował powszechny nieład
kwitnie handel
przekupnie przekrzykują się
gorączkowo
i prawie nikt jeszcze nie wie
że właśnie nadszedł
świt szalbierzy
łudziliśmy się
że jesteśmy forpocztą
że torujemy
drogę do ziemi obiecanej
młodość zeszła nam
na wypatrywaniu nadziei
potem
pogrzebaliśmy kości
ostatnich sprawiedliwych
trudno byłoby
wyjaśnić to racjonalnie
dlaczego pokojowe zgromadzenia
kończą dziś znicze
i łuski wystrzelonych nabojów
w dniu Sądu
ktoś zakreśli
słowa na piasku
zapłonie ognisko na szczycie góry
przekupnie
będą wróżyć z fusów
mamrocząc
w niezrozumiałym języku
zabije dzwon
na sen
i na procent od kapitału
znów znicze zapłonęły w Minneapolis

Czytałam ze ściśniętym gardłem i bijacym sercem - brzmi jak przepowiednia. Nawiązanie do Pana Cogito przypomina o jego nakazach, brzmiących jak przykazania biblijne a które zostały zlekcewazone i podeptane . Wydarzenia na Świecie a co za tym, w naszym domu nie rokują dobrze - wizja a własciwie obraz współczesnego świata uchwycony poetycki słowem jest do bólu realistyczny i wstrżasający . Wiersz dodkonały tak bardzo jak w kontraście niedoskonala jest rzeczywistość . Lustrzane odbicie i proroctwo ? Oby nie ... Jestem pod wrażeniem . Trudno o spokojny sen, więc tym bardziej, Arku i dziękuję za ten przekaz , bo juz myślałam że popoadam w czarnowidztwo . Serdecznie Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli pomimo wszystko :)
OdpowiedzUsuń