sobota, 24 stycznia 2026

 



PAN COGITO I ZNAKI




w przededniu Sądu

dzieci tracą matki

aniołowie wrzeszczą 

strzelają 

do bezbronnych


zapanował powszechny nieład

kwitnie handel

przekupnie przekrzykują się 

gorączkowo


i prawie nikt jeszcze nie wie

że właśnie nadszedł 

świt szalbierzy

      

      łudziliśmy się 

      że jesteśmy forpocztą 

      że torujemy 

      drogę do ziemi obiecanej


      młodość zeszła nam

      na wypatrywaniu nadziei

    

      potem

      pogrzebaliśmy kości

      ostatnich sprawiedliwych


     trudno byłoby

     wyjaśnić to racjonalnie

     dlaczego pokojowe zgromadzenia

     kończą dziś znicze

     i łuski wystrzelonych nabojów


w dniu Sądu

ktoś zakreśli

słowa na piasku

zapłonie ognisko na szczycie góry


przekupnie

będą wróżyć z fusów

mamrocząc 

w niezrozumiałym języku


zabije dzwon

na sen

i na procent od kapitału


znów znicze zapłonęły w Minneapolis











1 komentarz:

  1. Czytałam ze ściśniętym gardłem i bijacym sercem - brzmi jak przepowiednia. Nawiązanie do Pana Cogito przypomina o jego nakazach, brzmiących jak przykazania biblijne a które zostały zlekcewazone i podeptane . Wydarzenia na Świecie a co za tym, w naszym domu nie rokują dobrze - wizja a własciwie obraz współczesnego świata uchwycony poetycki słowem jest do bólu realistyczny i wstrżasający . Wiersz dodkonały tak bardzo jak w kontraście niedoskonala jest rzeczywistość . Lustrzane odbicie i proroctwo ? Oby nie ... Jestem pod wrażeniem . Trudno o spokojny sen, więc tym bardziej, Arku i dziękuję za ten przekaz , bo juz myślałam że popoadam w czarnowidztwo . Serdecznie Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli pomimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń

Uprzejmie informuję wszystkich komentujących, że będę usuwał z bloga komentarze anonimowe.