czwartek, 13 marca 2025

 



U SCHYŁKU EPOKI ANTROPOCENU



Politycy nieustannie

kręcą się wokół biznesu

Interesują (żywo)

wynikami badań historycznych


Politycy chętnie otwierają muzea

pychy i braku osiągnięć

Odwołują (niepoprawnych)

dyrektorów teatrów


Politycy chodzą na wystawy

sztuki współczesnej

i poglądami (estetycznymi)

dzielą się z prokuraturą


Politycy mówią do siebie

głosami z zardzewiałej blachy

Zdaje się iż dla mediów

mają tylko plecy


Politycy publicznie

biorą udział w dyskusjach

nieoficjalnie dawno

zamkniętych


Politycy wciąż walczą

bez twarzy o zachowanie twarzy

Szarpią przyprawione brody

Przebrani w skóry baranie


grają na fujarce

Mają wypaczone usta

W tym czasie (niepostrzeżenie)

płody zamieniają się


w dzieci poczęte

Prawa mniejszości w ich

rzekome przywileje

Pragnienie bezpieczeństwa


w postawę roszczeniową

Ekonomia neoliberalna

w ekonomię zdrowego rozsądku

co protekcjonalnie


politycy sprzedają wyborcom

w massmediach jako "oczywistość"

Powstaje pozorne wrażenie

"bezideowości" polityki


Słowa już nie dziwią się słowom

Poglądy są ulotne jak spirytus

Religia i wiara stają się środkiem

do pozyskiwania środków


Na portalach byle kto 

mówi byle co do byle kogo  

Politolodzy alarmują 

że narasta podejrzliwość


Ale to dopiero początek!







1 komentarz:

  1. Gorzka diagnoza aktualnej rzeczywistosci, w której polityka stała się pustym rytuałem a dotychczasowe wartości iidee traktowane są jako narzędzia władzy. Wiersz tnie z ostrością i dokładnością skalpela .
    Serdecznie pozdrawiam Arku 🌷

    OdpowiedzUsuń

Uprzejmie informuję wszystkich komentujących, że będę usuwał z bloga komentarze anonimowe.