KIELCE
stoi
żydek w kamizelce
w białej koszuli
na środku rzeczki
ani nie krzyczy
ani nie rusza
głowę ma spuszczoną
żydek na środku rzeczki
we krwi
tłum rzuca kamieniami
rzuca tak
beznamiętnie
leci kamień
tłum patrzy czy
żydek się przewraca
czy trzeba jeszcze
rzuca tak
od niechcenia
jakby nie chodziło
o śmierć
MAMEŁE
dziś już trudno
byłoby powiedzieć
jak często
spać nie mogąc
bezgłośnym wołaniem
przyzywaliśmy ją
byliśmy głodni
aż którejś nocy
brat
wyszedł
napił się wody z kałuży
i umarł
Przerażająco smutne i prawdziwe obydwa wiersze. To wcale nieodległa historia... Czasem wypierana ale sam fakt że zatacza koło i tylko patrzeć a takie obrazy będą na porządku dziennym - napawa lękiem. Ksenofobia i rasizm to słowa dobrze znane i coraz częściej pojawiają słyszymy w przekazach medialnych, przy relacji z agresywnych zachowań. Przeraża fakt , że dzieje się to w kraju tak poturbowanym przez wojny, zniewolonym i przesladowanym. Rodzi się pytanie - kiedy to się stało? Co zostało przeoczone, skąd zło które odrasta jak rak na pokoleniu.
OdpowiedzUsuńWiersze, bardzo obrazowe - jak kadry wycięte z filmu wyzwalają ogromne emocje i krzyczą tymi obrazami. W połączeniu z niewinna bielą wiosennych narcyzów wzruszają do łez.
Dziękuję - dobrego weekendu Arku 😊