sobota, 15 marca 2025

 



KIELCE



stoi

żydek w kamizelce

w białej koszuli

na środku rzeczki


ani nie krzyczy

ani nie rusza

głowę ma spuszczoną

żydek na środku rzeczki 

we krwi


tłum rzuca kamieniami

rzuca tak

beznamiętnie


leci kamień

tłum patrzy czy

żydek się przewraca

czy trzeba jeszcze


rzuca tak

od niechcenia

jakby nie chodziło

o śmierć



 



MAMEŁE



dziś już trudno

byłoby powiedzieć

jak często

spać nie mogąc

bezgłośnym wołaniem

przyzywaliśmy ją


byliśmy głodni


aż którejś nocy

brat

wyszedł

napił się wody z kałuży

i umarł






1 komentarz:

  1. Przerażająco smutne i prawdziwe obydwa wiersze. To wcale nieodległa historia... Czasem wypierana ale sam fakt że zatacza koło i tylko patrzeć a takie obrazy będą na porządku dziennym - napawa lękiem. Ksenofobia i rasizm to słowa dobrze znane i coraz częściej pojawiają słyszymy w przekazach medialnych, przy relacji z agresywnych zachowań. Przeraża fakt , że dzieje się to w kraju tak poturbowanym przez wojny, zniewolonym i przesladowanym. Rodzi się pytanie - kiedy to się stało? Co zostało przeoczone, skąd zło które odrasta jak rak na pokoleniu.
    Wiersze, bardzo obrazowe - jak kadry wycięte z filmu wyzwalają ogromne emocje i krzyczą tymi obrazami. W połączeniu z niewinna bielą wiosennych narcyzów wzruszają do łez.
    Dziękuję - dobrego weekendu Arku 😊

    OdpowiedzUsuń

Uprzejmie informuję wszystkich komentujących, że będę usuwał z bloga komentarze anonimowe.